Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
VI
Smutek ściska serce tak, że gubię się w mroku.
W otchłani żalu i nienawiści
Gubię własne myśli...

VI

Połóż serce na mej dłoni,
Połóż, bo śmierć wciąż nas goni.
Proszę… powiez mi siebie,
Bym wciąż mogła kochac ciebie.

Ja z nia uciekne gdzies daleko od słonca,
By nasza miłosc trwała do zycia końca.
Bo ez ciebie po prostu zanikam.
powoli w bólu- po prostu znikam.

W bieli skapana, w wieńcu róż,
A w mym boku ostry tkwi nóż.
Krew powoli opuszcza moje żyły,
Białe rękawiczki ran tych już nie ukryły.

Zawsze uwazana za wariatkę,
Potepiana przez własną matkę,
Powoli umiera…
Czarny anioł do sadu ja zabiera.

Tam skazana opuszcza niebo po swoim wyznaniu,
Odtad zyje na wygnaniu.
Zesłana w czesc ziemi najciemniejszą.
Tą Bródna, ta najokropniejszą,

Poslubia smutek i żal.
Życie jej lekkie jak jedwabny szal.
Kap, Kap - kolejne krople krwi
Plamia niegdyś biała suknie...

Biała jak sciana w kałózy krwi,
Zastanawia się : czemu jej los z niej tak drwi…?
W reku swym nóz trzyma,
i prosty ruch nim zaczyna…

Nagle dziwne uczucie…
mhm… czyzby już traciła czucie ?
Gorace powietrze otula ciało.
Chyba jeszcze zyje. Tnie się dalej bo to zxa mało.

Wpatrzona w poranione ręce,
Upada jak płaytki róz w straszliwej mece.
Jednak zyje…
Ktos idzie! Ona nie wstanie… już się nie ukryje.

To tylko złudzenie.
A może jednak marzenie?
Może już nie chce z bólu konać!
Może chce śmierć pokonać !

Pewnie tego już nie wie sama.
Dawniej była w zyciu zakochana.
Teraz- wszystko jej obojętne.
Kiedys jej ciało, ramiona ponętne,

Opadły na posadzke bezwładnie.
Coś się stało- ktos otoczenia kradnie.
Teraz w kałuży krwi znajduje się w kościele.
Tak ! patrz do góry! patrz! aniele !

Już nie ma siły.
Jednak jakby wspomnienia w niej ożyły.
Chce dotknąc noża, podnieść rekę.
Skończyć zycia udrękę.

Ale ostrze za daleko leży.
Więc myślami do przeszłości bieży.
Wtem nóz jak magnes wpada dojej dłoni.
To wspomnienia ją zabijają. To to tak boli.

Patrzy na ostrze cała biała,
Świat ją przygniótł, ona taka mała.
Oczami omiata wnętrze marmuru,
Kap…kap… znów ostrze zadało sporo bólu.

I dusza zapłakała.
I bardzo dużo bólu doznała.
Kap..kap… sine ciało już się nie rusza.
Nóż znów do zaśnięcia ciało i duszę zmusza.

Oststkim sił narzedzie chwyciła,
W ręce swej zatopiła.
To koniec-
Ostatnie krople krwi opuściły już puste zyły..

Umarła pod ciężarem jesiennej nocy.
W kościele w własnej mocy.
Wtem obie dusze uleciały z ciała.
Te dwie- ukochanego i swoja- wszystko co posiadała.

Może one teraz tanczą razem w niebie,
A może czekają znów na siebie.
Może szczęśliwe będą do końca,
A może spaliły się jak wampir od słońca…


vanny 6/01/2007 19:26:38 [Powrót] Komentuj






Dodaj do Ulubionych


Strona główna

Opadło już 14793 płatków róży...
Księga moich ofiar...

Oglądaj...
Wpisz się...

"To wszystko minęło,
już nie wróci..."
2007
Marzec
Styczeń
2006
Październik
Marzec


Wstążki
Wiersze panny Izy :*
klikajcie kochani :*
Cudowne opowiadanko Izusi :*
Piekne wiersze Jenusi:*


Dla Vanneski szablon zrobiła Panna G.
Zdjęcie z aparatu gibsonSG